Czy z przeszłości można wyczytać przyszłość?

 

Gary Webster – australijski naukowiec specjalizujący się w archeologii, historii i religii starożytnych cywilizacji, wydawca top magazynu „Archaeological Diggings”, przyjeżdża w marcu do Łodzi. Swój program zaprezentuje m.in. w Łódzkim Domu Kultury. 

 

Przez miesiąc Gary Webster będzie prowadził w Łodzi program zatytułowany „Tajemnice przeszłości. Odkrywanie przyszłości”. Jako historyk, archeolog i religioznawca z cyklem wykładów i prezentacji podróżuje od wielu lat po całym świecie.

 

REDAKCJA: Od ilu lat zajmuje się Pan tą tematyką i prezentuje te zagadnienia? Ile krajów już Pan odwiedził?

 

GARY WEBSTER: Byłem z tym i podobnymi programami w jedenastu krajach, m.in. w USA, Australii i Nowej Zelandii. Badaniem archeologii, historii, związku przepowiedni z bieżącymi wydarzeniami zajmuję się jako naukowiec już od dwudziestu ośmiu lat, prezentując je w różnych kręgach.

 

Kto przychodzi na Pana programy? Czy jest duże zainteresowanie?

 

Nic niezwykłego, gdy przyjdzie od stu do trzystu osób. Wielokrotnie uczestniczyło w seminarium od tysiąca do trzech tysięcy zainteresowanych. Prowadziłem też taki program, w którym brało udział około trzydziestu tysięcy osób. Prowadzę programy na uniwersytetach i w krajach trzeciego świata, więc publiczność jest zróżnicowana – czasem ponad połowa to ludzie młodzi, w innych okolicznościach większość stanowią ludzie po pięćdziesiątce. To program dla każdego, nieważny jest wiek czy wykształcenie, ludzie są zadowoleni, nawet dzieci.

 
Jakie tematy Pan porusza?
 

Przykładowe tytuły moich prelekcji to: Zaginione cywilizacje odkrywają naszą przyszłość; Zakazane proroctwo, czyli tajemnica zwojów znad Morza Martwego; Armagedon – jedenasty scenariusz; Bliski Wschód na rozdrożu – sekret jerozolimskiego Meczetu Skały; Odliczanie do wieczności, czyli zaginiony egipski zwój; Globalizm i Imperium Rzymskie dzisiaj. Jest też tematyka dotycząca proroctw i przepowiedni – jeden z tytułów brzmi: Czy nadchodzi holokaust, czyli siedem ostatnich plag. Program jest bardzo szeroki, więc dobieram zagadnienia zależnie od tego, jak długo on trwa, bo w każdym kraju jest inaczej.

 

Czym Pan się obecnie zajmuje?

 

Redaguję międzynarodowy magazyn poświęcony starożytnej historii i archeologii „Archaeological Diggings”. To dwumiesięcznik czytany przez ludzi różnych profesji; przystępnie przedstawia tę tematykę, kupują go nawet szkoły średnie dla swych uczniów. Moja praca, poza edycją, obejmuje też wyjazdy szkoleniowe na Bliski Wschód czy w inne miejsca ważne dla archeologii – jak Ameryka Południowa. W tym roku będę uczestniczyć w wykopaliskach archeologicznych w Lachisz w Izraelu. No i organizuję programy, wykłady, prezentacje dla różnych społeczności – jak te, które odbędą się w Łodzi.

 

Jakie to wszystko ma dla nas znaczenie dzisiaj? Ta cała „stara” wiedza? Ludzi chyba bardziej interesuje ich przyszłość.

 

No właśnie – ludzie coraz częściej zastanawiają się, co przyniosą kolejne dni i lata. A to z powodu tego, co dzieje się obecnie na świecie: ekstremizm i terroryzm, kryzys finansowy, zagłada środowiska, niepokoje społeczne, niestabilność polityczna, upadek moralności… W rezultacie coraz więcej osób szuka odpowiedzi u wróżek i astrologów. Ale kiedy bada się ich przewidywania, trafność prognoz jest bardzo niska. Przykładowo – przewidywania przeciętnego jasnowidza wypełniają się tylko w 16 proc. Więc pojawia się pytanie: czy astrolodzy i wróżki to wiarygodne źródło poznania przyszłości? Poświęciłem trochę czasu, by takie wiarygodne źródło znaleźć. I ma ono związek ze starożytnymi cywilizacjami oraz obecnymi wykopaliskami. A jego trafność to 90 proc. Pozostałe 10 proc. dotyczy teraźniejszości i przyszłości, ale skoro 90 proc. znalazło swoje wypełnienie w starożytności, to można mieć pewność, że i te się spełnią. A więc co przyniesie najbliższa przyszłość? O tych prognozach też będę mówił.

Rozmawiała Katarzyna Siejka